Święto parafialne w Ostrowiu Północnym
Trudno mówić o dorocznym święcie ostrowskiej wspólnoty, nie wspominając o Najświętszej Marii Pannie. Nie tylko z uwagi na to, że Jej Zaśnięciu poświęcona jest główna parafialna cerkiew, ale przede wszystkim dlatego, że cześć oddawana Matce Bożej stała się tu przekazywaną od pokoleń częścią historii. Wierni stają przed obliczem Bogurodzicy lub tak jak dziś - klękają przed Jej grobem, powierzając Przenajświętszej swoje życie, ze wszystkimi codziennymi radościami i troskami. Robili tak od dekad, czynili też i dziś - w dzień patronalnego święta.
Uroczystości zapoczątkował molebien z oświęceniem wody. Sprawowanej następnie Boskiej Liturgii przewodniczył proboszcz wspólnoty ks. mitrat Aleksander Klimuk. Przy ołtarzu modlitwę wznosili też: ks. mitrat Eugeniusz Michalczuk z Krynek, ks. mitrat Jarosław Grygiewicz z Kuźnicy, ks. prot. Sławomir Jakimiuk z parafii św. Jana Teologa w Mostowlanach, ks. prot. Mirosław Łuciuk z Kruszynian, ks. prot. Justyn Jaroszuk z Krynek, ks. prot. Adrian Charytoniuk z Samogródu, ks. prot. Łukasz Ławreszuk z Sokółki oraz ks. protodiakon Adam Stepaniuk z parafii Zmartwychwstania Pańskiego w Bielsku Podlaskim i ks. protodiakon Rafał Dmitruk z warszawskiego Soboru św. Marii Magdaleny.
W trakcie nabożeństw śpiewał miejscowy chór parafialny, z gościnnym uczestnictwem przyjezdnych solistów. Tradycyjnie już ostrowskie święto zgromadziło tłumy wiernych z różnych stron dekanatu i diecezji oraz liczne grono gości, zaprzyjaźnionych i związanych z miejscową wspólnotą.
Po odczytaniu fragmentu Ewangelii, ze słowem duchowego pouczenia zwrócił się do zgromadzonych o. Mirosław. Duchowny podkreślał radość, jaką niesie za sobą każde święto poświęcone Matce Bożej, gdyż to za sprawą Bogurodzicy niebo łączy się z ziemią, a ludzkość zyskała orędowniczkę przed Bogiem. W dalszych słowach kaznodzieja odniósł się do istoty celebrowanego dziś święta. Jako, z jednej strony dziwne a z drugiej cudowne, wskazał ziemskie cielesne odejście, przy nieustającej niebiańskiej obecności i opiece nad swoim ludem.
- Jak radosnym i znamienitym jest fakt, że przy Jej grobie nie tylko uczymy się świętości, ale otrzymujemy też macierzyńskie błogosławieństwo. Kłaniając się przed Jej świętym grobem, uczmy się wyższego boskiego oddania i chrześcijańskich cnót. Nie ustajmy w wierze, że jest z nami każdego dnia i módlmy się, by nigdy nas nie opuszczała - pouczał.
O. Mirosław zatrzymał się też na istocie śmierci, która dla wierzącego człowieka nie jest końcem, lecz jedynie momentem przejścia do wieczności.
- Ileż ludzkich myśli, teorii i oczekiwań rozbijało się w pył, wobec pojęcia śmierci. Cerkiew zaś uczy, że śmierci nie ma! Jest zaśnięcie, które przeprowadza człowieka z jednego życia - tymczasowego, do drugiego - wiecznego. W świetle takiej nauki wiele rzeczy nabiera innego znaczenia, a sama istota życia ziemskiego przyjmuje zupełnie inny sens - dodał na zakończenie.
Gdy bladość poranka ustąpiła miejsca rumieńcom dnia, a wierni zjednoczyli się z Chrystusem w kielichu Eucharystycznym, ci znajdujący się wewnątrz świątyni dołączyli do tych zebranych na przycerkiewnym placu, by wspólnie wziąć udział w świątecznej procesji. "Zbaw Boże lud Twój i pobłogosław dziedzictwo Twoje" - po wielokroć wybrzmiewało wezwanie, w ślad za którym na uczestników spadały krople oświeconej wody. W trakcie trzykrotnego okrążania świątyni wiatr targał liście drzew, cerkiewne chorągwie, szaty duchownych i ubrania wiernych - zapowiadając rychłe pogorszenie pięknej dziś pogody.
Schyłek sierpnia na Sokólszczyźnie ma swój szczególny rytm. Coraz krótsze dni i lato ustępujące powoli miejsca swej siostrze jesieni, zwiastują koniec wakacji i początek roku szkolnego. Pola - jeszcze niedawno pełne dojrzewającego zboża, są już w większości puste, a w gospodarstwach pojawiają się pierwsze podziękowania za zebrany plon. W cerkwi również nie brakuje wyrazów wdzięczności, za ziemię i za chleb - owoc pracy ludzkich rąk, ale przede wszystkim za Bożą łaskę i opiekę. Symbolem tych podziękowań były dziś kolorowe bukiety zbóż, ziół i kwiatów, oświęcane wraz z dziękczynnymi słowami modlitwy. Ów piękny obrzęd - leżący u podstaw ludowej nazwy celebrowanego dziś święta, był jego przedostatnim akcentem. Ostatnim będzie niedzielne nabożeństwo z obrzędem pogrzebu Bogurodzicy. Zapraszał na nie o. Aleksander w słowie końcowym, dziękując uprzednio wszystkim za obecność i dzisiejszą wspólną modlitwę.
Adam Matyszczyk
















































































































