Wspomnienie św. proroka Eliasza w Jacznie
Ile razy zadawaliśmy sobie pytanie, czym w zasadzie jest tradycja? To termin bardzo trudny do zdefiniowania, bo często oparty jest nie tyle stricte na historii, co na ludzkich emocjach - wierze, miłości, przywiązaniu i międzypokoleniowych wspomnieniach. Tradycję bardzo prosto można jednak pokazać, co od lat czynią wierni, tłumnie odwiedzający cerkiew w Jacznie - nie w dzień patronalnego święta Zmartwychwstania Pańskiego, a 2 sierpnia - kiedy to wspominany jest św. prorok Eliasz.
Świąteczne uroczystości rozpoczęły się molebnem z oświęceniem wody. Sprawowanej następnie Boskiej Liturgii przewodniczył ks. mitrat Wiktor Tetiurka z Dąbrowy Białostockiej, w asyście ks. prot. Marka Kozłowskiego z Augustowa, ks. prot. Piotra Makala z białostockiej parafii św. Mikołaja, ks. prot. Łukasza Ławreszuka z Sokółki, ks. Dawida Sulimy z Nowego Dworu oraz miejscowego proboszcza ks. prot. Piotra Hanczaruka. Piękną oprawę nabożeństwa zapewnił śpiewem miejscowy chór parafialny pod kierownictwem m. Anny Hanczaruk.
Współuczestnikami sierpniowych uroczystości w Jacznie od lat są przedstawiciele Kościoła rzymskokatolickiego, lokalnych władz samorządowych oraz służb mundurowych. Nie inaczej był też w tym roku, a wśród zaproszonych gości znaleźli się m.in.: proboszcz parafii rzymskokatolickiej w Siderce ks. kanonik Wojciech Ejsmont, wicestarosta powiatu sokólskiego Jerzy Białomyzy, burmistrz Dąbrowy Białostockiej Artur Gajlewicz, wójt gminy Nowy Dwór Andrzej Humienny, komendant powiatowy Państwowej Straży Pożarnej w Sokółce bryg. Mariusz Miszkin, prezes OSP w Jacznie Andrzej Białomyzy, dyrektor Szkoły Podstawowej w Dąbrowie Białostockiej Sylwia Sanik oraz kierownictwo Banku Spółdzielczego w Sokółce Jacek Kuczko i Halina Humienna.
W duchowym pouczeniu o. Marek, odnosząc się do wybranych fragmentów Ewangelii mówił, że ludzka wiara bywa chwiejna i wątła, jednak bez względu na okoliczności życiowe zawsze należy pokładać wiarę w Bogu i Jego miłosierdziu. Jako przykład wiary, duchowny wskazał życie św. proroka Eliasza, jego nauczanie i cuda, które zaistniały za jego wstawiennictwem. W tym miejscu o. Marek przytoczył zesłanie deszczu po długotrwałej suszy jako dowód istnienia jedynego prawdziwego Boga.
- Bracia i siostry, zaczerpnijmy jak najwięcej dobrych przykładów, zarówno z życia św. proroka Eliasza, jak też z ewangelicznych przykazań. Nie odstępujmy od Boga, miejmy wiarę i jak najczęściej wznośmy modlitwę, by wraz z naszym Zbawicielem iść droga do królestwa niebieskiego - dodał na zakończenie.
Poranek przyniósł Sokólszczyźnie wyczekiwane wytchnienie i świeżość powietrza, pomiędzy niedawno minioną i kolejną - prognozowaną w najbliższych dniach, falą upałów. Wspomnieniem po nocnych burzach były liczne kałuże i rozrzucone gdzieniegdzie gałęzie drzew. Gdy wierni gromadzili się na modlitwę, a słońce coraz śmielej zaglądało ponad dachy domów, znad pól unosił się zapach ziemi, trawy i zboża - jakby sama przyroda dopełniała świątecznego nastroju, przypominając o trudzie pracy i darze tegorocznych plonów.
W takich okolicznościach odbyła się wieńcząca uroczystości świąteczna procesja. Trzykrotne okrążenie świątyni i wspólna modlitwa nie pozostawiły wątpliwości, jak silna pozostaje więź mieszkańców z tym miejscem. Szczególnie wzruszający był widok tak dużej grupy dzieci i młodzieży - nowego pokolenia, które już niebawem będzie stanowić o przyszłości tej parafii, regionu i całej Ojczyzny. Przyszłości, którą wraz z rozwojem i nowoczesnością, da się zbudować na ponadczasowych wartościach wiary i tradycji, jeśli tylko wartości te zostaną im przekazane za młodu przez rodziców.
Zauważył to także proboszcz, wyrażając ogromną radość z tak licznie zgromadzonych dzieci.
- Bardzo się cieszę widząc was wszystkich, ale widok dzieci oczekujących na Eucharystię, to jest najpiękniejsze co mogłem dziś ujrzeć. Już za chwilę te dzieci nie będą u was na rękach, ale to was będą prowadziły za rękę, by razem pójść do cerkwi, do miejsca gdzie się wychowały i gdzie po raz pierwszy spotykały się z Bogiem. To już po raz dziesiąty mam przyjemność i ogromną radość witać was w tej świątyni. Przez cały ten czas codziennie doświadczam waszego wsparcia. Mimo, że większości z was tu zgromadzonych nie ma na co dzień, to jednak jesteście duchem i dobrym słowem, a gdy trzeba nigdy nie odmawiacie pomocy. Z głębi serca chciałbym wam wszystkim podziękować za to, że jesteście i nieustannie wspieracie swoją małą parafię. Myślę, że gołym okiem widać, jak za sprawą waszych modlitw i ofiar, nasza cerkiew pięknieje z dnia na dzień - mówił duchowny, wskazując nowo wykonane ornamenty na łukach i filarach świątyni oraz odnowioną podłogę na chórze.
W dalszych słowach o. Piotr poruszył ważny temat braterstwa i jedności, zarówno tej duchowej jak i rodzinnej, które to właśnie podczas świąt parafialnych gromadzą w jednym miejscu wiernych i duchownych z różnych - czasem odległych miejsc.
- To jest piękne, że jednoczymy się wszyscy razem, gromadzimy się w świątyni i stajemy przed ołtarzem, by podziękować Bogu za wszystko co mamy, a później tę radość świętowania przenosimy wraz z rodzinami do naszych domów - dodał z nieskrywanym wzruszeniem.
Na zakończenie proboszcz podziękował wszystkim zaangażowanym w przygotowanie dzisiejszego święta oraz wiernym i braciom w kapłaństwie za wspólną modlitwę.
Adam Matyszczyk











































































































